Lato było mokre, więc chwasty zarosły wszystko. Ponadto zaniedbaliśmy koszenie, a komarom w to graj – rozmnożyły się na potęgę. Dlatego też każda próba prac ogrodowych kończyła się czerwonymi piętnami na całej skórze. Na szczęście jakoś kleszczy było niewiele. Ale ostatnio już nie możemy wykręcać się pogodą – ciepło, sucho, pora na prace ogrodowe.
Jest tak ciepło, że niektóre rośliny ponawiają swoje kwitnienie! Już przekwitła jabłoń (!), teraz kwitnie jeden z rododendronów. Zadziwiające.
Ale do roboty!
Primo – pielenie:
Secundo – podcinanie:
Quarto – przygotowanie do zimy:



