Archiwum kategorii: wiosna

Hiacynt kwitnie i… przekwita

hyacinth-284147-m
hyacinth-1-757887-m

Hiacynty uprawiane w Polsce to gatunek hiacynt wschodni (Hyacinthus orientalis L.) – bylina z rodziny szparagowatych. Naturalnie rosną we wschodnich rejonach basenu Morza Śródziemnego. Kwitną od lutego do kwietnia. Uprawiane były już w starożytnej Grecji i Rzymie.

Te piękne kwiaty, obok żonkili i krokusów, od pokoleń przygotowywane są do zdobienia stołów na początek wiosny. Kwitną na biało, różowo, a nawet na niebiesko. Ich delikatny zapach unosi się w pokoju, wprowadzając nastrój świąteczny. Niektórzy nie wyobrażają sobie wielkanocnego nakrycia bez hiacynków.


2014-03-12-DSCF4653bPo kilku dniach okazuje się, że to, co piękne, nie trwa wiecznie – kwiaty pochylają się, święta mijają i powraca dzień powszedni.

Jak jednak przechować cebule hiacyntów, aby za rok znowu zakwitły? To naprawdę bardzo łatwe.

2014-03-16-DSCF4662b Przechowywanie cebul

Po kwitnieniu należy kontynuować podlewanie i nawożenie cebul, aż do całkowitego obumarcia liści, co zwykle następuje na początku lata. Wtedy cebule trzeba wyjąć z ziemi, oczyścić i umieścić w suchym i chłodnym miejscu aż do września-października, kiedy ponownie je posadzimy i będziemy pędzić.

Proces obumierania części nadziemnych powinien być naturalny, nie wywołany brakiem wody. Po kwitnieniu roślina gromadzi zapasy pokarmowe na następny okres wegetacyjny.

Do przechowywania najlepiej nadają się torby papierowe, kartony i przewiewne skrzynki umieszczone gdzieś w cieniu, gdzie temperatura nie przekracza 15-22°C. Warto co parę tygodni je doglądać, bo od jednej gnijącej cebuli mogą zarazić się pozostałe.

spring-1175010-m Pędzenie hiacyntów
Z tym poczekajmy co najmniej do początku września, a najpóźniej do drugiej połowy października – ogólnie biorąc: do jesieni.

c.d.n.




Fotografie — własne i sxc.hu



Złotokap

2013-06-01-DSCF1907 [800x600 i art, ramka] Rodzina: Strączkowe Leguminosae (Fabaceae)
Podrodzina: Motylkowe Paplionoideae (Faboideae)
Rodzaj: Złotokap Laburnum (starorzymska nazwa złotokapu) obejmuje 2 gatunki i ich mieszańca.

Złotokap pospolityLaburnum anagyroides Medik. (L. vulgare, Cytisus laburnum L.)
Pokrój: wysoki krzew lub małe drzewo (do 7-9 m wys.), o wzniesionych, wyprostowanych gałęziach.
Pędy: zróżnicowane na długo- i krótkopędy. Różne części +- przylegająco owłosione.
Liście 3-listkowe, długoogonkowe; listki zwykle szerokoeliptyczne (3-8 cm długości), całobrzegie, eliptyczne, brzegiem nieowłosione; przylistki trwałe. Liście opadające na zimę.

Sadzonka z 2004, która zakwitła dopiero w 2013

Sadzonka z 2004, która zakwitła dopiero w 2013


Kwiaty obupłciowe, motylkowe, złocistożółte, z dużą ciemną plamą na żagielku, ok. 2 cm długości, na długich szypułkach, w zwisających luźnych gronach (10-20 cm długości), na krótkopędach; bez zapachu. Kwitnie V (VI), zwykle bardzo obficie (stąd stosowana niekiedy nazwa „złoty deszcz”.
Owoce płaskie, suche, twarde, grubościenne, nieoskrzydlone strąki (5-8 cm długości), na szczycie zgięte ku osi owocostanu.
Występowanie: góry płd. i środkowej Europy; w Polsce miejscami zdziczały.
Dekoracyjność: długowieczne krzewy ozdobne pierwszej kategorii — bardzo efektownie kwitnące. Częściej spotykany w uprawie.
Wymagania i zastosowanie: Łatwy w uprawie.
Gleby — raczej żyzne i świeże, nie za suche, chętnie wapienne (zasadowe), nie znosi gleb mokrych; miejsca słoneczne; odporność na mrozy — niezupełna. Podczas surowych zim przemarza. W zimie kora jest często zgryzana przez zające i króliki, jak u wielu szczodrzeńców. Silne cięcie krzewów nie jest wskazane. Dobrze rośnie w większości ogrodów, ładnie wygląda posadzony w pojemniku. Po przesadzeniu niekiedy jego wzrost jest osłabiony. Zaleca się usuwać przekwitłe kwiaty.
Rozmnażanie: przez siew; odmiany — przez szczepienie.
Roślina trująca (liście i nasiona).2013-06-01-DSCF1901 [800x600 i art, ramka]

Złotokap alpejskiLaburnum alpinum
Podobny do złotokapu pospolitego, różni się prawie zupełnym brakiem owłosienia (jeśli występuje słabe owłosienie, to włoski wyłącznie długie, odstające; brzeg listków orzęsiony); szybko opadającymi przylistkami; brakiem lub tylko małą plamą na żagielku; krótszymi cienkościennymi strąkami (3-3,5 cm dł.), jednostronnie wąskooskrzydlonymi i na szczycie zakrzywionymi na zewnątrz.
Kwiaty w dłuższych gronach (20-30 cm dł.), +- pachnące, późniejsze o 1-2 tygodnie. Kwitnie w VI.

Złotokap WatereraLaburnum ×watereri (L. alpinum × L. anagyroides)
Mieszaniec obu poprzednich gatunków. Osiąga wysokość do 8 m, średnicę do 4 m.2013-05-30-DSCF1763a

Kwiaty pachnące, kwiatostany gęste i długie (ok. 40 cm dł.); kwitnie w V.
Owoce zwykle brak lub nieliczne, niedokształcone.
Występowanie — wraz z gatunkami rodzicielskimi.
Dekoracyjność — najbardziej ceniony złotokap, szczególnie odmiana ‚Vossii’ o kwiatostanach do 50 cm długości!

Źródła:
Seneta — Dendrologia;
Szweykowscy — Słownik Botaniczny
Ogród moich marzeń
Fotografie — własne



Jest sad za wodą…

Spróbuję odczarować zimę, która nazbyt opieszale odchodzi. Już marca koniec, a mrozy trzymają jak w lutym.

muzyka

MP3


Przywołajmy wiosnę stareńką piosenką wprost z sadu. Posłuchaj (kliknij gitarę obok):

słowa i muzyka: Ewa Gaworska.
Tekst ze śpiewnika Unikat’1980

Jest sad za wodą, biały od czereśni,
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.

Jest las za wodą, pełen snów i ćwierkań,
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.

Jest dom za wodą, dym z komina rośnie,
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.

Nie budujcie łodzi, nie stawiajcie kładek
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.


Pierwszą zwrotkę śpiewa Wojtek Starck, drugą – Karol Płudowski, trzecią – Ewa Gaworska, zaś w czwartej wszyscy troje, którzy kiedyś tworzyli kapelę Gdybyle.



Grasz w pomidora?

Koktajlowe pomidorki Vilma

Koktajlowe pomidorki Vilma


Pomidor należy do nabardziej wartościowych warzyw, przede wszystkim ze względu na zawartość witamin A, B i C oraz potasu i soli mineralnych.
Pomidory najlepiej udają się w latach ciepłych (22°C i więcej) i słonecznych, nie znoszą bowiem chłodu (giną przy 0°C) ani długotrwałych deszczów, które wywołuja pękanie owoców i pojawienie się chorób.

Niewielkie wymagania glebowe
Stanowisko: słoneczne, gleba zasobna, niezbyt ciężka
Z 1 g nasion uzyskać można 150-200 szt. rozsady. Mam 500mg, czyli połowę.

Siew rozsady: III-IV (zapewnić ciepło i dużo światła)
Pikowanie: po 2-3 tyg. od wzejścia przepikować do doniczek 8×8, odrzucając rośliny o skręconych liścieniach

Przedplony: sałata, szpinak, kalarepa

Sadzenie do gruntu: V-VI (po 15.V) w dzień pochmurny (w dzień słoneczny lepiej po południu lub wieczorem) – co 40-50 cm w rzędach co 60-80 cm; odm. karłowe w rozstawie 40×40 cm.
Nawożenie: saletrą przed posadzeniem i 7-10 dni po, oraz gdy zaczynają dojrzewać pierwsze owoce.
Cięcie (ogławianie) nie dotyczy odmian karłowych samokończacych się.

Pomidor koktajlowy `Vilma`
Z powodu częstych spotkań koktajlowych wybraliśmy Vilmę… 🙂
Ponoć jest doskonały do bezpośredniej konsumpcji – o cennych walorach smakowych.
Odmiana typu cherry (czereśniowa) jest bardzo plenna, o samokończącym typie wzrostu, wiotkołodygowa o luźnym pokroju.
Liczne czerwone owoce są bardzo drobne (o masie 15-20 g), mięsiste, miękkie, kuliste.
Niskorosnące rośliny nadają się do pojemników, na balkony. Już kiedyś poustawialiśmy owocujące donice dokoła ogrodowej altany – koktajl to koktajl!

pomidor st-pierre

Pomidor Świętego Piotra?


Pomidor malinowy `Saint Pierre`
Pomidor świętego Piotra? Ciekawe, skąd taka nazwa tej pięknej odmiany.

Jest to bowiem bardzo plenna odmiana, odporna na stresowe warunki temperatury i nawodnienia.
Okres wegetacji trwa około 80 dni.
Owoce są wielkie, kuliste, czerwone z malinowym odcieniem.
Rośliny wymagają palikowania.

Siew: III-IV
Sadzenie: V-VI
Zbiór: VII-X
Rozstawa: 60×50 cm


Fenkuł, czyli koper włoski

Koper włoski - fenkuł Foeniculum vulgare

Koper włoski – fenkuł Foeniculum vulgare

Marzec – pora wysiewania ciepłolubnych warzyw. Należy do nich pochodzący z włoskiej kuchni fenkuł.
Odmiana Amigo F1 to bardzo plenny mieszaniec do uprawy całorocznej. Bardzo wcześnie, bo w ciągu 65-85 dni od posadzenia na miejsce stałe wytwarza kuliste główki koloru białego, soczyste i aromatyczne. Główki sa bardzo zwięzłe, wyrównane i odporne na ordzawienia. Średnio osiągają masę ok. 500 g.

Koper włoski

Koper włoski

Fenkuły nadają się do surówek lub do wytwarzania aromatyczne i odżywczego soku, stanowiącego wyśmienity komponent napojów wzmacniających. Mają niepowtarzalny smak i mogą wchodzić w niecodzienne kombinacje z innymi produktami.

Fenkuł – nazywany też koprem włoskim, przypomina kształtem seler korzeniowy i należy do rodziny selerowatych.
Od dawna jest cenną rośliną leczniczą, która wzmacnia wzrok, łagodzi dolegliwości żołądka, korzystnie wpływa na system nerwowy i potencję. Ponadto jest fenkuł dobrym źródłem witaminy C i soli mineralnych.
W 100 g jest tylko 50 Kcal.
W kuchni liście fenkułu używane są jako aromatyczna przyprawa, bulwy dodaje się do sałatek, nadziewa farszami, gotuje, dusi, zapieka, a nasiona służą do przyprawiania ryb. Można go gotować, faszerować, grillować, dusić, a także jeść na surowo.

Fenkuł w sosie roquefort
Składniki:

  • 4 bulwy fenkułu,
  • Continue reading “Fenkuł, czyli koper włoski” »

    Żywopłot pleciony z wierzby i inne żywe płoty

    Żywopłot wierzbowy nie tylko pięknie wygląda, ale jest łatwy do wykonania i niedrogi.
    Zacznij od tego, że na każdy metr bieżący żywopłotu potrzebujesz 10 witek wierzby. Powinny być one tej samej długości i grubości.
    Najlepiej potrzymać je przez tydzień w wiadrze z woda, aby zaczęły puszczać korzenie.
    Po tygodniu więc tworzysz rowek i co ok. 20 cm sadzisz witki nachylone w jedną stronę. Następnie w połowie odległości między nimi sadzisz kolejne witki, ale nachylone w przeciwną stronę. Po wsadzeniu pierwszej należy ją przepleść z poprzednimi.
    Poniższy rysunek może nie jest piękny, ale daje pojęcie o celu sadzenia witek i sposobie ich splatania:

    Sadzenie plecionego żywopłotu


    Początkowo witki będą się gięły, więc należy je podeprzeć kołkami.
    A potem już tylko podlewać, podlewać, podlewać…
    Nowe pędy boczne lepiej wycinać, zaś szczytowe – splatać.
    I jeszcze raz: podlewać…

    Zakładanie żywopłotów

    Wiosną zaczyna się okres sadzenia roślin w ogrodzie, jak również zakładania żywopłotów. Mamy na to czas do pękania pąków, czyli mniej więcej do końca kwietnia. Ponieważ to inwestycja na lata, równie ważne jak staranny dobór gatunków i przygotowanie podłoża jest samo sadzenie roślin.

    Na wyznaczonym miejscu wytyczamy linię żywopłotu i dołki pod rośliny. Do tego celu posłuży nam taśma miernicza lub zwykły sznur, za pomocą których zaznaczamy środki dołków. Rośliny żywopłotowe możemy sadzić w jednym, dwóch lub nawet trzech rzędach — zależy to od rodzaju roślin, ich wielkości oraz funkcji żywopłotu.
    Jednorzędowo sadzimy zwykle gatunki iglaste i zimozielone, które po rozrośnięciu się utworzą dostatecznie zwartą ścianę zieleni.
    W dwóch rzędach zakładamy żywopłot z gatunków liściastych, umieszczając rośliny z obu rzędów w trójkąt lub kwadrat. Odległości między rzędami powinny być równe odstępom w rzędach.
    Trzy rzędy możemy wytyczyć np. dla żywopłotu obronnego.

    Największą rozstawę w rzędzie stosujemy dla gatunków zimozielonych liściastych oraz iglastych szeroko się rozrastających. Nieco rzadziej sadzimy iglaki rosnące wąsko i drzewa liściaste, a najgęściej krzewy liściaste. Oto kilka przykładów gęstości sadzenia roślin żywopłotowych na jeden metr bieżący:

    • Żywopłot niski (obwódkowy) do 40 cm wysokości z bukszpanu — 6-7 lub nawet 10 roślin, a liczący 40-100 cm z pigwowca japońskiego, berberysu Thunberga i odmiany ‚Atropurpurea’ — 4-5, z bukszpanu — 6-7, z mahonii pospolitej i pigwowca pośredniego — 2-3.
    • Średnio wysoki żywopłot liczący 100-200 cm: cisy pospolity i pośredni — 3-4, grab pospolity — 4-6, modrzewie japoński i europejski — 2-3, żywotnik zachodni odmiana ‚Smaragd’ i ‚Sunkist’ — 3-4.
    • Żywopłot wysoki powyżej 2 metrów: cisy pośredni i pospolity, cyprysik Lawsona ‚Alumii’, cyprysik groszkowy ‚Plumosa’, żywotnik zachodni ‚Spiralis’ — 3-4, buk pospolity — 4-5 roślin.

    W przypadku żywopłotów swobodnych, w których ważną rolę będą pełniły takie cechy dekoracyjności, jak pokrój czy kwitnienie, rośliny sadzimy w rozstawie umożliwiającej im rozwój i osiągnięcie najkorzystniejszego wyglądu. W żadnym wypadku nie mogą rosnąć stłoczone, choć te sąsiadujące ze sobą mogą i powinny wzajemnie się przeplatać i przerastać.
    Zalecany odstęp między nimi to połowa średnicy, jaką gatunek osiągnie po ok. 10 latach uprawy. W każdym przypadku rośliny dobrze rozkrzewione, o dużej ilości bocznych rozgałęzień i mocnym systemie korzeniowym sadzimy nieco rzadziej niż słabsze.

    Zależnie od przyjętej opcji albo wykopujemy dołki pod każdą roślinę osobno (co oszczędza nam pracy), albo na całej długości żywopłotu kopiemy rowek o takiej szerokości i głębokości, by swobodnie mieścił się w nim system korzeniowy sadzonych roślin.
    Drugi sposób jest zalecany dla młodych roślin liściastych z gołymi korzeniami. Linię prostą pomoże nam utrzymać napięta taśma.

    Rośliny sadzimy w równych odstępach. Do przysypania brył korzeniowych używamy spulchnionej ziemi. Aby efektywnie nawodnić sadzone rośliny i uniknąć strat wody, przykrywamy korzenie ziemią mniej więcej do 3/4 głębokości dołka. Teraz lekko ubijamy ziemię i podlewamy obficie, odczekując, aż woda wsiąknie w podłoże. Dopiero potem uzupełniamy ziemię i lekko ubijamy.

    Wokół roślin możemy uformować rodzaj mis (podobnie jak przy sadzeniu pomidorów), w których będzie gromadziła się (a nie spływała na boki) woda przy podlewaniu.
    Aby zapobiec zachwaszczeniu gleby oraz jej przesychaniu, podłoże wokół posadzonych roślin ściółkujemy materiałem organicznym, takim jak kora lub trociny drzew iglastych. Warstwa ściółki powinna wynosić co najmniej 15 cm.

    Sadząc żywopłot w pobliżu granicy posesji, pamiętajmy o zapewnieniu sobie z obu stron dostępu do niego z narzędziami do odchwaszczania i nożycami do cięcia. Pewne odsunięcie go od granicy pozwoli nam ponadto uniknąć zbędnych niesnasek międzysąsiedzkich.


    Żywopłot świerkowy

    Nasz pierwszy świerk - tak wyglądał w maju 2005

    Nasz pierwszy świerk – tak wyglądał w maju 2005


    Postanowiliśmy posadzić szereg świerków na krawędzi ogrodu przylegających do drogi. Nie tylko chodzi tu o poczucie intymności zakłócane przez przechodniów czy przejeżdżających kierowców, ale (nawet bardziej) o ochronę przed pyłem i tumanami kurzu z wiejskiej drogi, wzbijanych latem przez samochody.
    Świerk rośnie u nas dobrze, w okolicznym lesie świerczyna występuje w postaci naturalnej, więc wiemy, że się przyjmie. Wybraliśmy świerk pospolity, bo wiem wolimy naturalne nasadzenia. Ponadto sadzonki tego świerka są najtańsze, co przy planowanych ilościach jest ważne.
    No właśnie – jak zaplanować ilość? Zależy to od wybranego rozstawu sadzonek.
    Jadąc do sklepu, obejrzeliśmy okoliczne ogrody: świerki sadzone są co 1,5-2,5 metra.
    W sieci wyraźnie występują dwie szkoły: sadzenie gęste (co 40-70 cm) i rzadsze (ok. 2 metrów). Obie szkoły, jak to w życiu, mają swoje wady i zalety.
    Rzadsze posadzenie świerków sprawia, że za 7-10 lat będziemy mieć piękną ciemnozieloną ścianę. Długie oczekiwanie na efekt wynagrodzi efekt trwający przez długie lata.
    Gęściej rozmieszczone sadzonki, nawet przez niektórych podcinane (strzyżone), dadzą po 4-6 latach faktyczny żywopłot 2-3 metrowy. Zachodzi jednak obawa, że później zagęszczone sztucznie gałęzie zaczną cierpieć na brak światła i po prostu zbrązowieją i opadną. Pozostaną kikuty z zielonym szczytem. Drzewka będą też bardziej narażone na szkodniki (ochojnik świerkowy!). Efekt więc uzyskamy szybciej, ale krótkotrwały.


    Markety i sklepy ogrodnicze

    W naszej okolicy jest spory market ,,Ogród i Dom”, w którym często zaopatrujemy się w sadzonki, nasiona i cebulki oraz nawozy, narzędzia i inne przedmioty przydatne w ogrodzie.

    Do kwietniowego numeru Działkowca dołączono katalog marketu OBI na sezon 2011.

    W wielu pobliskich kwiaciarniach przed sklep wystawiane są już skrzynki z bratkami, aksamitkami i innymi kolorowymi sadzonkami.

    Młode drzewka i krzewy do sadu i ogrodu staramy się kupować od fachowców. W naszej wsi jest ogrodnik z dość dużą uprawą sadzonek, a przede wszystkim z dużą wiedzą. Z kolei w sąsiedniej wiosce ogrodnik sprzedający krzewy nie tylko niechętnie rozmawia z klientami, to jeszcze sprzedał nam suchodrzew zamiast wiciokrzewu! (w stanie bezlistnym łatwo było nas zmylić, ale on powinien wiedzieć, co ma na której rabacie). Tak więc wśród prywatnych ogrodników też są lepsi i gorsi – jak wszędzie, niestety.


    Idzie wiosna

    Zapach wiosennego dymu

    Zapach wiosennego dymu


    Słoneczna sobota w ogrodzie:

  • grabienie liści, oczyszczanie bylin i krzewów – na początek było tego trzy taczki;
  • zbieranie pieskich kup, których pod śniegiem nikt nie widział, a których zrobiło się nagle mnóstwo;
  • uklepywanie krecich kopców – sad przypomina Karpaty z grafik Stanisława Staszica: kopka koło kopki 🙁
  • potem zapach palenia zeszłorocznych liści i połamanych przez zimę gałązek, zmarzniętych pędów…
    Trzeba zrobić miejsce nowym roślinom – już kiełkują 🙂

  • Sikorki i sosny

    Sikory bogatki, które właśnie karmią pierwszy lęg piskląt, najwyraźniej zainteresowane są młodymi pędami sosen. Oskubują je, niekiedy wręcz urywają – i spotykam potem na ziemi szczytowe pączki gałęzi.
    Ktoś to chyba podejrzał, bowiem syrop sosnowy powstaje właśnie na bazie młodych pędów tych drzew. Podobnie jak kiełki innych roślin, szczytowe pędy sosen zawierają w sobie mnóstwo energii.