Archiwum kategorii: RÓŻNE

Jest sad za wodą…

Spróbuję odczarować zimę, która nazbyt opieszale odchodzi. Już marca koniec, a mrozy trzymają jak w lutym.

muzyka

MP3


Przywołajmy wiosnę stareńką piosenką wprost z sadu. Posłuchaj (kliknij gitarę obok):

słowa i muzyka: Ewa Gaworska.
Tekst ze śpiewnika Unikat’1980

Jest sad za wodą, biały od czereśni,
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.

Jest las za wodą, pełen snów i ćwierkań,
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.

Jest dom za wodą, dym z komina rośnie,
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.

Nie budujcie łodzi, nie stawiajcie kładek
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.


Pierwszą zwrotkę śpiewa Wojtek Starck, drugą – Karol Płudowski, trzecią – Ewa Gaworska, zaś w czwartej wszyscy troje, którzy kiedyś tworzyli kapelę Gdybyle.



Żywopłot pleciony z wierzby i inne żywe płoty

Żywopłot wierzbowy nie tylko pięknie wygląda, ale jest łatwy do wykonania i niedrogi.
Zacznij od tego, że na każdy metr bieżący żywopłotu potrzebujesz 10 witek wierzby. Powinny być one tej samej długości i grubości.
Najlepiej potrzymać je przez tydzień w wiadrze z woda, aby zaczęły puszczać korzenie.
Po tygodniu więc tworzysz rowek i co ok. 20 cm sadzisz witki nachylone w jedną stronę. Następnie w połowie odległości między nimi sadzisz kolejne witki, ale nachylone w przeciwną stronę. Po wsadzeniu pierwszej należy ją przepleść z poprzednimi.
Poniższy rysunek może nie jest piękny, ale daje pojęcie o celu sadzenia witek i sposobie ich splatania:

Sadzenie plecionego żywopłotu


Początkowo witki będą się gięły, więc należy je podeprzeć kołkami.
A potem już tylko podlewać, podlewać, podlewać…
Nowe pędy boczne lepiej wycinać, zaś szczytowe – splatać.
I jeszcze raz: podlewać…

Zakładanie żywopłotów

Wiosną zaczyna się okres sadzenia roślin w ogrodzie, jak również zakładania żywopłotów. Mamy na to czas do pękania pąków, czyli mniej więcej do końca kwietnia. Ponieważ to inwestycja na lata, równie ważne jak staranny dobór gatunków i przygotowanie podłoża jest samo sadzenie roślin.

Na wyznaczonym miejscu wytyczamy linię żywopłotu i dołki pod rośliny. Do tego celu posłuży nam taśma miernicza lub zwykły sznur, za pomocą których zaznaczamy środki dołków. Rośliny żywopłotowe możemy sadzić w jednym, dwóch lub nawet trzech rzędach — zależy to od rodzaju roślin, ich wielkości oraz funkcji żywopłotu.
Jednorzędowo sadzimy zwykle gatunki iglaste i zimozielone, które po rozrośnięciu się utworzą dostatecznie zwartą ścianę zieleni.
W dwóch rzędach zakładamy żywopłot z gatunków liściastych, umieszczając rośliny z obu rzędów w trójkąt lub kwadrat. Odległości między rzędami powinny być równe odstępom w rzędach.
Trzy rzędy możemy wytyczyć np. dla żywopłotu obronnego.

Największą rozstawę w rzędzie stosujemy dla gatunków zimozielonych liściastych oraz iglastych szeroko się rozrastających. Nieco rzadziej sadzimy iglaki rosnące wąsko i drzewa liściaste, a najgęściej krzewy liściaste. Oto kilka przykładów gęstości sadzenia roślin żywopłotowych na jeden metr bieżący:

  • Żywopłot niski (obwódkowy) do 40 cm wysokości z bukszpanu — 6-7 lub nawet 10 roślin, a liczący 40-100 cm z pigwowca japońskiego, berberysu Thunberga i odmiany ‚Atropurpurea’ — 4-5, z bukszpanu — 6-7, z mahonii pospolitej i pigwowca pośredniego — 2-3.
  • Średnio wysoki żywopłot liczący 100-200 cm: cisy pospolity i pośredni — 3-4, grab pospolity — 4-6, modrzewie japoński i europejski — 2-3, żywotnik zachodni odmiana ‚Smaragd’ i ‚Sunkist’ — 3-4.
  • Żywopłot wysoki powyżej 2 metrów: cisy pośredni i pospolity, cyprysik Lawsona ‚Alumii’, cyprysik groszkowy ‚Plumosa’, żywotnik zachodni ‚Spiralis’ — 3-4, buk pospolity — 4-5 roślin.

W przypadku żywopłotów swobodnych, w których ważną rolę będą pełniły takie cechy dekoracyjności, jak pokrój czy kwitnienie, rośliny sadzimy w rozstawie umożliwiającej im rozwój i osiągnięcie najkorzystniejszego wyglądu. W żadnym wypadku nie mogą rosnąć stłoczone, choć te sąsiadujące ze sobą mogą i powinny wzajemnie się przeplatać i przerastać.
Zalecany odstęp między nimi to połowa średnicy, jaką gatunek osiągnie po ok. 10 latach uprawy. W każdym przypadku rośliny dobrze rozkrzewione, o dużej ilości bocznych rozgałęzień i mocnym systemie korzeniowym sadzimy nieco rzadziej niż słabsze.

Zależnie od przyjętej opcji albo wykopujemy dołki pod każdą roślinę osobno (co oszczędza nam pracy), albo na całej długości żywopłotu kopiemy rowek o takiej szerokości i głębokości, by swobodnie mieścił się w nim system korzeniowy sadzonych roślin.
Drugi sposób jest zalecany dla młodych roślin liściastych z gołymi korzeniami. Linię prostą pomoże nam utrzymać napięta taśma.

Rośliny sadzimy w równych odstępach. Do przysypania brył korzeniowych używamy spulchnionej ziemi. Aby efektywnie nawodnić sadzone rośliny i uniknąć strat wody, przykrywamy korzenie ziemią mniej więcej do 3/4 głębokości dołka. Teraz lekko ubijamy ziemię i podlewamy obficie, odczekując, aż woda wsiąknie w podłoże. Dopiero potem uzupełniamy ziemię i lekko ubijamy.

Wokół roślin możemy uformować rodzaj mis (podobnie jak przy sadzeniu pomidorów), w których będzie gromadziła się (a nie spływała na boki) woda przy podlewaniu.
Aby zapobiec zachwaszczeniu gleby oraz jej przesychaniu, podłoże wokół posadzonych roślin ściółkujemy materiałem organicznym, takim jak kora lub trociny drzew iglastych. Warstwa ściółki powinna wynosić co najmniej 15 cm.

Sadząc żywopłot w pobliżu granicy posesji, pamiętajmy o zapewnieniu sobie z obu stron dostępu do niego z narzędziami do odchwaszczania i nożycami do cięcia. Pewne odsunięcie go od granicy pozwoli nam ponadto uniknąć zbędnych niesnasek międzysąsiedzkich.


Luty-marzec

To najlepsza pora na:

  • przycinanie żywopłotów;
  • podcinanie krzewów ozdobnych (dereń, budleja, tawuła);
  • po cięciu zasilenie krzewów nawozami mineralnymi wieloskładnikowymi;
  • w domu w długiej donicy balkonowej pędzę cebulę dymkę i pietruszkę naciową;
  • cięcie winorośli;
  • prześwietlające cięcia w sadzie;
  • sprawdzenie kondycji roślin po wyjątkowo mroźnej zimie (w tym roku mrozy schodziły poniżej -20°C!) – martwe części należy pousuwać;
  • rozrośnięte byliny można w tym okresie podzielić na mniejsze kępy – w naszym ogrodzie są to głównie sasanki i nachyłki.

  • Sikorki i sosny

    Sikory bogatki, które właśnie karmią pierwszy lęg piskląt, najwyraźniej zainteresowane są młodymi pędami sosen. Oskubują je, niekiedy wręcz urywają – i spotykam potem na ziemi szczytowe pączki gałęzi.
    Ktoś to chyba podejrzał, bowiem syrop sosnowy powstaje właśnie na bazie młodych pędów tych drzew. Podobnie jak kiełki innych roślin, szczytowe pędy sosen zawierają w sobie mnóstwo energii.


    Kośba

    Udało się część wysokiej trawy wykosić. Trzeba jeszcze poprawić po spalinowej kosiarce Habrów, która ma dobry silnik, ale dużo wysokich ździebeł pozostawiła. Dzięki niej jednak można będzie wjechać naszą małą kosiarką elektryczną, która za nic nie poradziłaby sobie z trawą po kolana.


    Pokrzywa na mszyce

    Przy niewielkiej ilości mszyc zalecany jest palący wyciąg z pokrzywy. Sporządza się go zalewając 1 kg świeżych pędów pokrzywy 10 litrami wody. Pozostawiamy na 12-24 godziny, nie dopuszczając do fermentacji. Nie rozcieńczonym opryskujemy mszyce.
    Palące substancje w pokrzywie zanikają, jeżeli wyciąg nie zostanie użyty od razu.
    [źródło: Literatura – Kreuter]


    Kośba 2009

    Stasio wykosił mi kawał posesji. Kosą. To dobrze, bo trawa już była zbyt wysoka na naszą małą kosiarkę. Wieczorem burza i ulewa. Dobrze, że chłopcy zebrali trawę od razu — zmoczona nie byłaby już tak dobrą paszą dla ichnich krów i kóz.
    Ot, taka wzajemna pomoc sąsiedzka 🙂

    Nadeszła zima

    Co prawda, to są zdjęcia z listopada tego roku, ale w grudniu jeszcze śniegu tak naprawdę nie było.
    2007-11-14-juka
    Jukka karolińska (Yucca filamentosa) pod śniegiem – zawsze w takich razach zastanawiam się, jak ta egzotyczna roślina z pustyń amerykańskich potrafi przeżyć polskie zimy… A przecież rośnie u nas już od 5 lat (to prezent imieninowy od Basi i Szczepana) i całkiem nieźle sobie radzi.
    Polska nazwa jukki – krępla jest rzadziej spotykana.

    2007-11-28-1024
    Młoda, fikuśna i pokręcona wierzba mandżurska (Salix matsudana ‚Tortuosa’) załapała się na promyk słońca – ta odmiana przyciaga spojrzenie szczególnie zimą, kiedy inne bezlistne drzewka wyglądają smutno i nago. Dawniej uważano ją za odmianę wierzby babilońskiej (Salix babylonica).
    To nasz nowy eksperyment, nie wiemy jeszcze, jak sobie poradzi z zimą – z lektur wynika, że ta odmiana jest wrażliwa na mrozy… Chyba że mamy mieszańca tej odmiany S. x sepulcralis ‚Erythroflexuosa’, jak pisze Seneta w swojej Dendrologii. Ale tego się już nie dowiemy, bowiem drzewko nabyliśmy bez etykiety 🙁

    Szaruga jesienna – grabienie liści

    Zmiana koncepcji: rezygnuję z odtwarzania 5 pierwszych lat naszego ogrodu. Wracam do rzeczywistości – blog opisuje to, co dzieje się dzisiaj.
    2007-11-04-234-800
    A dzisiaj trawnik wyraźnie czeka na grabie. Pod dębem, pod brzozą i pod wszystkimi liściastymi drzewami-krzewami-bylinami ściele się rudo-czarno-bure listowie. Jeśli go nie zagrabię, to mi zgnije trawa. Do roboty!
    Lubię grabie do trawy – takie wachlarzowe z suwakiem. Niedrogie, a patent przedni. Działają prawie jak miotła 🙂
    Wszystkie zagrabione liście zbieram na kupę koło kompostu – nie nadają się do bezpośredniego kompostowania, co najwyżej na cienką warstwę: zawierają dużo węgla, ale niewiele azotu. Niektóre liście, np. dębu (i orzecha włoskiego – ale tego nie mam) trzeba oddzielać – zawierają one garbniki, które neutralizuje się dopiero wapnem.
    Stale czuję, jak niewiele wiem z chemii… Na maturze mam tróję.