Archiwum kategorii: zima

Gwiazda Betlejemska – nie wyrzucaj po świętach

Poinsecja (gwiazda betlejemska) – Euphorbia pulcherrima 1024px-Pointsettia_3
W zimie, od połowy listopada do lutego na wystawach kwiaciarni podziwiamy często ognistoczerwone, rzadziej różowe lub białe, wielkie „kwiaty” osadzone na długich, nieraz półmetrowych łodygach.
Poinsecja pochodzi z Meksyku, gdzie jest krzewem długowiecznym, dorastającym do 1,2 m.
Roślina ta bywa też nazywana „gwiazdą betlejemską” i zagranicą masowo jest stosowana do dekoracji mieszkań na Boże Narodzenie. Barwny jej kwiat nie jest kwiatem w botanicznym znaczeniu tego słowa. Właściwe kwiaty znajdują się w środku – to zielonożółte kulki wielkości grochu, zaś otaczające je kolorowe płatki nazywane są przez botaników przykwiatkami.
Klasyczna gwiazda betlejemska ma przykwiatki intensywnie czerwone i ciemnozielone liście, ale można kupić także odmiany o przykwiatkach od białych, kremowych i żółtych, przez bladoróżowe, aż po różne odcienie czerwonego. Ostatnio również pojawiły się odmiany o przykwiatkach nakrapianych, liściach zielonych z białymi obrzeżami bądź pofałdowanymi przykwiatkami.
Ta efektowna roślina coraz częściej zjawia się w mieszkaniach nie tylko w postaci kwiatu ciętego, ale także doniczkowego. Do uprawy doniczkowej stosowane są odmiany niższe, o mniejszych kwiatach, a ostatnio wchodzą do uprawy nawet miniaturowe.
Aby doniczkowy wilczomlecz trzymał się jak najdłużej, ustawmy go jak najdalej od pieców i grzejników. Najbardziej odpowiada mu temperatura nie przekraczająca 18°C. Podlewamy dość obficie, uważając, aby ziemia nigdy nie byłą sucha.
Po przekwitnięciu barwne przykwiatki bledną, a po pewnym czasie opadają; roślina zapadnie w stan spoczynku (po kwitnieniu następuje przerwa w wegetacji). Wtedy przeważnie bywa wyrzucana na śmietnik.

Kto jednak ma ochotę popróbować swoich sił w uprawie trudnych roślin, może ten wilczomlecz skłonić do ponownego zakwitnięcia po kilku miesiącach.
W tym celu po opadnięciu przykwiatków umieszczamy go w chłodniejszym miejscu (ok. 14°C) i przestajemy podlewać. Nie martwmy się, że straci wówczas wszystkie liście. image6
Gdy w marcu łodygi przytniemy na wysokość około 15 cm, pozostawiając na pędach po 3-4 pąki, a roślinę przeniesiemy do ciepłego i słonecznego pokoju i zaczniemy podlewać, poinsecja obudzi się i znowu ukażą się liście.
Wtedy możemy już przesadzić roślinę do świeżej ziemi, najlepiej liściowej z domieszką gliny i piasku (2 : 1 : 1). Doniczkę ustawiamy w widnym, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym miejscu i roślinę zaczynamy podlewać obficie nieco ogrzaną wodą. Przez całe lato co 7-10 dni zasilamy rozcieńczoną gnojowicą lub nawozami do roślin o dekoracyjnych liściach; jest to konieczne, aby wilczomlecz wytworzył ładne, dobrze zabarwione listki. Ważne jest utrzymanie wysokiej wilgotności w powietrzu. Suche może spowodować wystąpienie szkodników (przędziorki, czerwcowate)
Młode pędy z 4-5 liśćmi można przyciąć, wymuszając rozkrzewienie rośliny.
Chcąc mieć poinsecję na Gwiazdkę, należy w połowie listopada rozpocząć jej zacienianie – przez 10-14 godzin dziennie chować ją pod osłoną: od wieczora do około 9 rano. Wówczas mamy szanse na wybarwienie górnych liści, choć zapewne nie tak intensywne, jak z uprawianych w szklarniach.
Rozmnażanie z sadzonek również daje dobrze wyniki tylko w szklarniach. Polega na ukorzenianiu latem wierzchołków pędów szczytowych.
Uwaga:
Poinsecja – jak wszystkie wilczomlecze – zawiera sok mleczny, który wypływa z łodygi przy jej uszkodzeniu lub przycięciu. Powoduje on podrażnienia skóry, do przycinania rośliny warto więc zakładać gumowe rękawiczki, a złamaną gałązkę można lekko przypalić płomieniem, co zatamuje sączenie się białej substancji.


Zdjęcia: Wikipedia, Wikimedia



Rycerska gwiazda się budzi

Hipeastrum

Hipeastrum to nie amarylis, choć jego bliski krewny (oba należą do amarylkowatych). Oryginalna łacińska nazwa oznacza właśnie ‚gwiazdę rycerza’, zaś polska nazwa zwartnica jest mało piękna.
Kwiat ten przybył do nas na początku ubiegłego maja – jeszcze w postaci pąka. Potem kwitł długo, kilka tygodni zaskakując wszystkich ogromnymi kielichami. Kwitł, kwitł, aż przekwitł. Liście powiędły, opadły…
W księgach napisano, że teraz będzie odpoczywał. O key. Wystawiłam go w najchłodniejsze miejsce w domu (powinno być 10-15°C) i zapomniałam. Zero podlewania, zero pielęgnowania.
A tu w połowie stycznia pojawiła się zielona wypustka – zalążek liścia. To zmienia sytuację. Przedwczoraj nasza Gwiazda dostała nową doniczkę, nową ziemię. Nazajutrz, czyli wczoraj pokazała drugi liść. Jeszcze 2-3 tygodnie postoi w kącie w łazience. Teraz czekamy na pąk kwiatowy. Jeśli się pojawi i osiągnie kilka centymetrów, donica awansuje na parapet.


Styczeń w sadzie i ogrodzie

W dni bezmroźne można prześwietlać korony drzew. Ścinamy przy tym pędy na zrazy ciekawych odmian – jednoroczne pędy powinny być silne i zdrowe. Umieszczamy je w wilgotnym piasku i tak przechowujemy do wiosny.
Prace te najlepiej wykonywać w okresie ubywania Księżyca, do 4.I i po pełni 19.I, ale najlepiej po 4 i po 26.I.
Rany zasmarować farbą emulsyjną lub maścią ogrodniczą.
W tym samym terminie należy też szczotkować drzewa, usuwać i palić kokony owadów oraz mumie owoców.
Drzewka wybielić mieszaniną wapna z gliną i krowieńcem lub samym wapnem z gliną. Chroni to korę przed pękaniem – nagrzana w słoneczne dni potem gwałtownie chłodzi się nocą, powodując pionowe pęknięcia na pniach i grubszych konarach.
Z delikatnych roślin i z iglaków warto otrząsnąć nadmiar śniegu. Trzeba też sprawdzić okrycie róż i innych wrażliwych na przemarzanie roślin.


Świąteczny ogród o świcie

2007-12-25-01a-1024
70-centymetrową sadzonkę ze szkółki posadziliśmy przed domem w sierpniu 2003 r. W tym roku jeszcze dała się łatwo przystroić lampkami, złotymi-srebrnymi bombkami i łańcuchami. Na wiosnę jednak trzeba będzie pomyśleć o następnej małej choineczce, bo za 2-3 lata nie starczy nam drabiny…
W 2005 po raz pierwszy ubraliśmy ją w bombki, ale lampki jeszcze byłyby zbyt ciężkie na młody świerczek. W lecie 2006 mnie przerósł, a w tym roku wszystkie sadzonki miały duże przyrosty — lato było wilgotne i upalne (w odróżnieniu od susz z poprzednich lat, kiedy to nie nastarczaliśmy z podlewaniem).
Może posadzimy tu daglezję? To bardzo zgrabne drzewo i ma miłe w dotyku igły — miękkie, ale nie opadające na zimę, jak u modrzewia. Podoba mi się nazwa daglezji 😉

Szron i szadź

2007-12-23-1024
To gałązka zimozielonej daglezji zielonej, zwanej też jedlicą (Pseudotsuga menziesii), zachodnio-amerykańskiej krewnej jodły, którą posadziliśmy w 2002 roku.
W naturze występuje wzdłuż wybrzeży Pacyfiku — od płn-zach. Kanady po płn. Kalifornię i bardzo szybko rośnie, co w młodych ogrodach jest ważne. Ta mnie przerosła już w ubiegłym roku 😀
Po wczorajszym mroźnym dniu nastąpiła pogodna noc księżycowa i wszystko wokoło pokryło się szronem.
Kiedy para wodna zetknie się z zimną powierzchnią, może natychmiast zamarzać, tworząc igiełki szronu lub spiczaste igły szadzi. Zjawisko to pojawia się, gdy powietrze ma temperaturę około 0°C, a przy tym dużą wilgotność. Szron i szadź są białe, gdyż ich kryształki zawierają powietrze.
Trochę teorii: Powietrze ogrzewane nie zmienia swojej zawartości pary wodnej, ale jego wilgotność względna zmniejsza się, staje sie ono stosunkowo suchsze. Oziębianie powietrza natomiast prowadzi do zwiększania jego wilgotności względnej aż do wilgotności nasycenia i powyżej – do zjawiska kondensacji pary wodnej (bp. tworzenia się chmur) lub jej sublimacji (np. powstawania kryształków lodu). Przy gruncie kondensacja prowadzi do powstawania rosy, a sublimacja – tworzenia się szronu.


Źródła:

  • Guenter D. Roth Pogoda i klimat, Bertelsmann Media, Warszawa 2000. (Wetterkunde fuer alle, Monachium 1998; tłum. Zb. Woliński)
  • Brian Cosgrove Pogoda, Arkady, Warszawa 1994. (Weather, Londyn 1989; tłum. Michał Gomuliński i Piotr Karaś)
  • Nadeszła zima

    Co prawda, to są zdjęcia z listopada tego roku, ale w grudniu jeszcze śniegu tak naprawdę nie było.
    2007-11-14-juka
    Jukka karolińska (Yucca filamentosa) pod śniegiem – zawsze w takich razach zastanawiam się, jak ta egzotyczna roślina z pustyń amerykańskich potrafi przeżyć polskie zimy… A przecież rośnie u nas już od 5 lat (to prezent imieninowy od Basi i Szczepana) i całkiem nieźle sobie radzi.
    Polska nazwa jukki – krępla jest rzadziej spotykana.

    2007-11-28-1024
    Młoda, fikuśna i pokręcona wierzba mandżurska (Salix matsudana ‚Tortuosa’) załapała się na promyk słońca – ta odmiana przyciaga spojrzenie szczególnie zimą, kiedy inne bezlistne drzewka wyglądają smutno i nago. Dawniej uważano ją za odmianę wierzby babilońskiej (Salix babylonica).
    To nasz nowy eksperyment, nie wiemy jeszcze, jak sobie poradzi z zimą – z lektur wynika, że ta odmiana jest wrażliwa na mrozy… Chyba że mamy mieszańca tej odmiany S. x sepulcralis ‚Erythroflexuosa’, jak pisze Seneta w swojej Dendrologii. Ale tego się już nie dowiemy, bowiem drzewko nabyliśmy bez etykiety 🙁