Archiwum kategorii: ROK w ogrodzie

Najpiękniejsze drzewo lata

Długo nie mogłam zapamiętać tej nazwy, aż skojarzyłam ją z powstańczym Marszem Mokotowa …nie grają nam surmy bojowe i werble do szturmu nie warczą…

Surmia zwyczajna (Catalpa bignonioides = Katalpa bignoniowa) to niewysokie drzewo (u nas do 15 metrów) o szerokiej i nisko osadzonej koronie. Rozkwita w naszym klimacie na początku lata — na przełomie czerwca i lipca, kiedy wszystkie drzewa i większe krzewy już dawno przekwitły i zaczynają owocować.

Dorosła surmia w ogrodzie w Duchnowie gm. Wiązowna, 1-VII-2016

Dorosła surmia kwitnąca w ogrodzie w Duchnowie gm. Wiązowna, 1-VII-2016

Kwitnie zachwycająco. Przyjemny zapach ma tę zaletę, że zniechęca komary. Wielkie (do 20 cm) wiechy kilkucentymetrowych kwiatków przypominających storczyki, sterczą wśród bardzo dużych (do 25 cm!) szerokich liści o kształcie serca. Odmiana `Aurea’ charakteryzuje się jaskrawożółtymi liśćmi, które w połowie lata dopiero zielenieją. Ułożone są w okółkach po trzy liście. Na jesieni z gałęzi zwisają owoce przypominające długie (do 40 cm długości i pół centymetra średnicy) strąki fasoli i pozostają na drzewie całą zimę.

surmia w Duchnowie

Kwitnąca surmia w szkółce w Stojadłach gm. Mińsk Mazowiecki, 5-VII-2016

Podczas oglądania surmii w szkółce ogrodniczej przypadkiem asystowaliśmy sesji zdjęć ślubnych, w których piękne drzewo tworzyło świetne tło dla młodej pary.

Łacińska i angielska nazwa surmii — catalpa — pochodzi od indiańskiego słowa kuluhlpa oznaczającego to właśnie drzewo rosnące w południowo-wschodnich stanach Ameryki Północnej. Amerykanie stosują też nazwy indiańskie drzewo fasolowe (Indian-bean-tree) oraz cigartree. Continue reading “Najpiękniejsze drzewo lata” »

Hiacynt kwitnie i… przekwita

hyacinth-284147-m
hyacinth-1-757887-m

Hiacynty uprawiane w Polsce to gatunek hiacynt wschodni (Hyacinthus orientalis L.) – bylina z rodziny szparagowatych. Naturalnie rosną we wschodnich rejonach basenu Morza Śródziemnego. Kwitną od lutego do kwietnia. Uprawiane były już w starożytnej Grecji i Rzymie.

Te piękne kwiaty, obok żonkili i krokusów, od pokoleń przygotowywane są do zdobienia stołów na początek wiosny. Kwitną na biało, różowo, a nawet na niebiesko. Ich delikatny zapach unosi się w pokoju, wprowadzając nastrój świąteczny. Niektórzy nie wyobrażają sobie wielkanocnego nakrycia bez hiacynków.


2014-03-12-DSCF4653bPo kilku dniach okazuje się, że to, co piękne, nie trwa wiecznie – kwiaty pochylają się, święta mijają i powraca dzień powszedni.

Jak jednak przechować cebule hiacyntów, aby za rok znowu zakwitły? To naprawdę bardzo łatwe.

2014-03-16-DSCF4662b Przechowywanie cebul

Po kwitnieniu należy kontynuować podlewanie i nawożenie cebul, aż do całkowitego obumarcia liści, co zwykle następuje na początku lata. Wtedy cebule trzeba wyjąć z ziemi, oczyścić i umieścić w suchym i chłodnym miejscu aż do września-października, kiedy ponownie je posadzimy i będziemy pędzić.

Proces obumierania części nadziemnych powinien być naturalny, nie wywołany brakiem wody. Po kwitnieniu roślina gromadzi zapasy pokarmowe na następny okres wegetacyjny.

Do przechowywania najlepiej nadają się torby papierowe, kartony i przewiewne skrzynki umieszczone gdzieś w cieniu, gdzie temperatura nie przekracza 15-22°C. Warto co parę tygodni je doglądać, bo od jednej gnijącej cebuli mogą zarazić się pozostałe.

spring-1175010-m Pędzenie hiacyntów
Z tym poczekajmy co najmniej do początku września, a najpóźniej do drugiej połowy października – ogólnie biorąc: do jesieni.

c.d.n.




Fotografie — własne i sxc.hu



Gwiazda Betlejemska – nie wyrzucaj po świętach

Poinsecja (gwiazda betlejemska) – Euphorbia pulcherrima 1024px-Pointsettia_3
W zimie, od połowy listopada do lutego na wystawach kwiaciarni podziwiamy często ognistoczerwone, rzadziej różowe lub białe, wielkie „kwiaty” osadzone na długich, nieraz półmetrowych łodygach.
Poinsecja pochodzi z Meksyku, gdzie jest krzewem długowiecznym, dorastającym do 1,2 m.
Roślina ta bywa też nazywana „gwiazdą betlejemską” i zagranicą masowo jest stosowana do dekoracji mieszkań na Boże Narodzenie. Barwny jej kwiat nie jest kwiatem w botanicznym znaczeniu tego słowa. Właściwe kwiaty znajdują się w środku – to zielonożółte kulki wielkości grochu, zaś otaczające je kolorowe płatki nazywane są przez botaników przykwiatkami.
Klasyczna gwiazda betlejemska ma przykwiatki intensywnie czerwone i ciemnozielone liście, ale można kupić także odmiany o przykwiatkach od białych, kremowych i żółtych, przez bladoróżowe, aż po różne odcienie czerwonego. Ostatnio również pojawiły się odmiany o przykwiatkach nakrapianych, liściach zielonych z białymi obrzeżami bądź pofałdowanymi przykwiatkami.
Ta efektowna roślina coraz częściej zjawia się w mieszkaniach nie tylko w postaci kwiatu ciętego, ale także doniczkowego. Do uprawy doniczkowej stosowane są odmiany niższe, o mniejszych kwiatach, a ostatnio wchodzą do uprawy nawet miniaturowe.
Aby doniczkowy wilczomlecz trzymał się jak najdłużej, ustawmy go jak najdalej od pieców i grzejników. Najbardziej odpowiada mu temperatura nie przekraczająca 18°C. Podlewamy dość obficie, uważając, aby ziemia nigdy nie byłą sucha.
Po przekwitnięciu barwne przykwiatki bledną, a po pewnym czasie opadają; roślina zapadnie w stan spoczynku (po kwitnieniu następuje przerwa w wegetacji). Wtedy przeważnie bywa wyrzucana na śmietnik.

Kto jednak ma ochotę popróbować swoich sił w uprawie trudnych roślin, może ten wilczomlecz skłonić do ponownego zakwitnięcia po kilku miesiącach.
W tym celu po opadnięciu przykwiatków umieszczamy go w chłodniejszym miejscu (ok. 14°C) i przestajemy podlewać. Nie martwmy się, że straci wówczas wszystkie liście. image6
Gdy w marcu łodygi przytniemy na wysokość około 15 cm, pozostawiając na pędach po 3-4 pąki, a roślinę przeniesiemy do ciepłego i słonecznego pokoju i zaczniemy podlewać, poinsecja obudzi się i znowu ukażą się liście.
Wtedy możemy już przesadzić roślinę do świeżej ziemi, najlepiej liściowej z domieszką gliny i piasku (2 : 1 : 1). Doniczkę ustawiamy w widnym, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym miejscu i roślinę zaczynamy podlewać obficie nieco ogrzaną wodą. Przez całe lato co 7-10 dni zasilamy rozcieńczoną gnojowicą lub nawozami do roślin o dekoracyjnych liściach; jest to konieczne, aby wilczomlecz wytworzył ładne, dobrze zabarwione listki. Ważne jest utrzymanie wysokiej wilgotności w powietrzu. Suche może spowodować wystąpienie szkodników (przędziorki, czerwcowate)
Młode pędy z 4-5 liśćmi można przyciąć, wymuszając rozkrzewienie rośliny.
Chcąc mieć poinsecję na Gwiazdkę, należy w połowie listopada rozpocząć jej zacienianie – przez 10-14 godzin dziennie chować ją pod osłoną: od wieczora do około 9 rano. Wówczas mamy szanse na wybarwienie górnych liści, choć zapewne nie tak intensywne, jak z uprawianych w szklarniach.
Rozmnażanie z sadzonek również daje dobrze wyniki tylko w szklarniach. Polega na ukorzenianiu latem wierzchołków pędów szczytowych.
Uwaga:
Poinsecja – jak wszystkie wilczomlecze – zawiera sok mleczny, który wypływa z łodygi przy jej uszkodzeniu lub przycięciu. Powoduje on podrażnienia skóry, do przycinania rośliny warto więc zakładać gumowe rękawiczki, a złamaną gałązkę można lekko przypalić płomieniem, co zatamuje sączenie się białej substancji.


Zdjęcia: Wikipedia, Wikimedia



Złotokap

2013-06-01-DSCF1907 [800x600 i art, ramka] Rodzina: Strączkowe Leguminosae (Fabaceae)
Podrodzina: Motylkowe Paplionoideae (Faboideae)
Rodzaj: Złotokap Laburnum (starorzymska nazwa złotokapu) obejmuje 2 gatunki i ich mieszańca.

Złotokap pospolityLaburnum anagyroides Medik. (L. vulgare, Cytisus laburnum L.)
Pokrój: wysoki krzew lub małe drzewo (do 7-9 m wys.), o wzniesionych, wyprostowanych gałęziach.
Pędy: zróżnicowane na długo- i krótkopędy. Różne części +- przylegająco owłosione.
Liście 3-listkowe, długoogonkowe; listki zwykle szerokoeliptyczne (3-8 cm długości), całobrzegie, eliptyczne, brzegiem nieowłosione; przylistki trwałe. Liście opadające na zimę.

Sadzonka z 2004, która zakwitła dopiero w 2013

Sadzonka z 2004, która zakwitła dopiero w 2013


Kwiaty obupłciowe, motylkowe, złocistożółte, z dużą ciemną plamą na żagielku, ok. 2 cm długości, na długich szypułkach, w zwisających luźnych gronach (10-20 cm długości), na krótkopędach; bez zapachu. Kwitnie V (VI), zwykle bardzo obficie (stąd stosowana niekiedy nazwa „złoty deszcz”.
Owoce płaskie, suche, twarde, grubościenne, nieoskrzydlone strąki (5-8 cm długości), na szczycie zgięte ku osi owocostanu.
Występowanie: góry płd. i środkowej Europy; w Polsce miejscami zdziczały.
Dekoracyjność: długowieczne krzewy ozdobne pierwszej kategorii — bardzo efektownie kwitnące. Częściej spotykany w uprawie.
Wymagania i zastosowanie: Łatwy w uprawie.
Gleby — raczej żyzne i świeże, nie za suche, chętnie wapienne (zasadowe), nie znosi gleb mokrych; miejsca słoneczne; odporność na mrozy — niezupełna. Podczas surowych zim przemarza. W zimie kora jest często zgryzana przez zające i króliki, jak u wielu szczodrzeńców. Silne cięcie krzewów nie jest wskazane. Dobrze rośnie w większości ogrodów, ładnie wygląda posadzony w pojemniku. Po przesadzeniu niekiedy jego wzrost jest osłabiony. Zaleca się usuwać przekwitłe kwiaty.
Rozmnażanie: przez siew; odmiany — przez szczepienie.
Roślina trująca (liście i nasiona).2013-06-01-DSCF1901 [800x600 i art, ramka]

Złotokap alpejskiLaburnum alpinum
Podobny do złotokapu pospolitego, różni się prawie zupełnym brakiem owłosienia (jeśli występuje słabe owłosienie, to włoski wyłącznie długie, odstające; brzeg listków orzęsiony); szybko opadającymi przylistkami; brakiem lub tylko małą plamą na żagielku; krótszymi cienkościennymi strąkami (3-3,5 cm dł.), jednostronnie wąskooskrzydlonymi i na szczycie zakrzywionymi na zewnątrz.
Kwiaty w dłuższych gronach (20-30 cm dł.), +- pachnące, późniejsze o 1-2 tygodnie. Kwitnie w VI.

Złotokap WatereraLaburnum ×watereri (L. alpinum × L. anagyroides)
Mieszaniec obu poprzednich gatunków. Osiąga wysokość do 8 m, średnicę do 4 m.2013-05-30-DSCF1763a

Kwiaty pachnące, kwiatostany gęste i długie (ok. 40 cm dł.); kwitnie w V.
Owoce zwykle brak lub nieliczne, niedokształcone.
Występowanie — wraz z gatunkami rodzicielskimi.
Dekoracyjność — najbardziej ceniony złotokap, szczególnie odmiana ‚Vossii’ o kwiatostanach do 50 cm długości!

Źródła:
Seneta — Dendrologia;
Szweykowscy — Słownik Botaniczny
Ogród moich marzeń
Fotografie — własne



Jest sad za wodą…

Spróbuję odczarować zimę, która nazbyt opieszale odchodzi. Już marca koniec, a mrozy trzymają jak w lutym.

muzyka

MP3


Przywołajmy wiosnę stareńką piosenką wprost z sadu. Posłuchaj (kliknij gitarę obok):

słowa i muzyka: Ewa Gaworska.
Tekst ze śpiewnika Unikat’1980

Jest sad za wodą, biały od czereśni,
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.
W sadzie tym na pewno życie można prześnić.

Jest las za wodą, pełen snów i ćwierkań,
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.
Smugi światła płyną po rudawych świerkach.

Jest dom za wodą, dym z komina rośnie,
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.
W domu tym na pewno wrzosem pachnie pościel.

Nie budujcie łodzi, nie stawiajcie kładek
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.
Niech się słońce chowa za nieznanym sadem.


Pierwszą zwrotkę śpiewa Wojtek Starck, drugą – Karol Płudowski, trzecią – Ewa Gaworska, zaś w czwartej wszyscy troje, którzy kiedyś tworzyli kapelę Gdybyle.



Grasz w pomidora?

Koktajlowe pomidorki Vilma

Koktajlowe pomidorki Vilma


Pomidor należy do nabardziej wartościowych warzyw, przede wszystkim ze względu na zawartość witamin A, B i C oraz potasu i soli mineralnych.
Pomidory najlepiej udają się w latach ciepłych (22°C i więcej) i słonecznych, nie znoszą bowiem chłodu (giną przy 0°C) ani długotrwałych deszczów, które wywołuja pękanie owoców i pojawienie się chorób.

Niewielkie wymagania glebowe
Stanowisko: słoneczne, gleba zasobna, niezbyt ciężka
Z 1 g nasion uzyskać można 150-200 szt. rozsady. Mam 500mg, czyli połowę.

Siew rozsady: III-IV (zapewnić ciepło i dużo światła)
Pikowanie: po 2-3 tyg. od wzejścia przepikować do doniczek 8×8, odrzucając rośliny o skręconych liścieniach

Przedplony: sałata, szpinak, kalarepa

Sadzenie do gruntu: V-VI (po 15.V) w dzień pochmurny (w dzień słoneczny lepiej po południu lub wieczorem) – co 40-50 cm w rzędach co 60-80 cm; odm. karłowe w rozstawie 40×40 cm.
Nawożenie: saletrą przed posadzeniem i 7-10 dni po, oraz gdy zaczynają dojrzewać pierwsze owoce.
Cięcie (ogławianie) nie dotyczy odmian karłowych samokończacych się.

Pomidor koktajlowy `Vilma`
Z powodu częstych spotkań koktajlowych wybraliśmy Vilmę… 🙂
Ponoć jest doskonały do bezpośredniej konsumpcji – o cennych walorach smakowych.
Odmiana typu cherry (czereśniowa) jest bardzo plenna, o samokończącym typie wzrostu, wiotkołodygowa o luźnym pokroju.
Liczne czerwone owoce są bardzo drobne (o masie 15-20 g), mięsiste, miękkie, kuliste.
Niskorosnące rośliny nadają się do pojemników, na balkony. Już kiedyś poustawialiśmy owocujące donice dokoła ogrodowej altany – koktajl to koktajl!

pomidor st-pierre

Pomidor Świętego Piotra?


Pomidor malinowy `Saint Pierre`
Pomidor świętego Piotra? Ciekawe, skąd taka nazwa tej pięknej odmiany.

Jest to bowiem bardzo plenna odmiana, odporna na stresowe warunki temperatury i nawodnienia.
Okres wegetacji trwa około 80 dni.
Owoce są wielkie, kuliste, czerwone z malinowym odcieniem.
Rośliny wymagają palikowania.

Siew: III-IV
Sadzenie: V-VI
Zbiór: VII-X
Rozstawa: 60×50 cm


Fenkuł, czyli koper włoski

Koper włoski - fenkuł Foeniculum vulgare

Koper włoski – fenkuł Foeniculum vulgare

Marzec – pora wysiewania ciepłolubnych warzyw. Należy do nich pochodzący z włoskiej kuchni fenkuł.
Odmiana Amigo F1 to bardzo plenny mieszaniec do uprawy całorocznej. Bardzo wcześnie, bo w ciągu 65-85 dni od posadzenia na miejsce stałe wytwarza kuliste główki koloru białego, soczyste i aromatyczne. Główki sa bardzo zwięzłe, wyrównane i odporne na ordzawienia. Średnio osiągają masę ok. 500 g.

Koper włoski

Koper włoski

Fenkuły nadają się do surówek lub do wytwarzania aromatyczne i odżywczego soku, stanowiącego wyśmienity komponent napojów wzmacniających. Mają niepowtarzalny smak i mogą wchodzić w niecodzienne kombinacje z innymi produktami.

Fenkuł – nazywany też koprem włoskim, przypomina kształtem seler korzeniowy i należy do rodziny selerowatych.
Od dawna jest cenną rośliną leczniczą, która wzmacnia wzrok, łagodzi dolegliwości żołądka, korzystnie wpływa na system nerwowy i potencję. Ponadto jest fenkuł dobrym źródłem witaminy C i soli mineralnych.
W 100 g jest tylko 50 Kcal.
W kuchni liście fenkułu używane są jako aromatyczna przyprawa, bulwy dodaje się do sałatek, nadziewa farszami, gotuje, dusi, zapieka, a nasiona służą do przyprawiania ryb. Można go gotować, faszerować, grillować, dusić, a także jeść na surowo.

Fenkuł w sosie roquefort
Składniki:

  • 4 bulwy fenkułu,
  • Continue reading “Fenkuł, czyli koper włoski” »

    Wrześniowe porządki

    Lato było mokre, więc chwasty zarosły wszystko. Ponadto zaniedbaliśmy koszenie, a komarom w to graj – rozmnożyły się na potęgę. Dlatego też każda próba prac ogrodowych kończyła się czerwonymi piętnami na całej skórze. Na szczęście jakoś kleszczy było niewiele. Ale ostatnio już nie możemy wykręcać się pogodą – ciepło, sucho, pora na prace ogrodowe.
    Jest tak ciepło, że niektóre rośliny ponawiają swoje kwitnienie! Już przekwitła jabłoń (!), teraz kwitnie jeden z rododendronów. Zadziwiające.
    Ale do roboty!
    Primo – pielenie:

  • pigwowiec z mnóstwem owoców ledwie był widoczny wśród traw;
  • kwietna rabatka przy altanie, która miast cieszyć oko – wyraźnie zarosła po uszy
  • grządka z ziołami jest nawet zadbana; muszę uważać na zapowiedzi przymrozków i zdążyć zebrać plony
  • winorośl zarosła rdestem, pomiędzy truskawkami pokrzywy…
  • sad też wymaga jesiennego przygotowania do zimy
  • Secundo – podcinanie:

  • dereń pstry w ogródku podstrzygłam, aby dał więcej światła irysom i innym niższym roślinom, bo za bardzo się już panoszył; teraz jest podgolony od dołu i podcięty z szerokości, wygląda o wiele zgrabniej
  • podcięłam też parzydło, bo zarosło mi ścieżkę; trzeba je będzie rozsadzić przed przyszłym sezonem
  • przyjrzę się jeszcze borówce amerykańskiej i winnej latorośli
  • w sadzie wiosną zrobiliśmy duże cięcia, więc teraz nie trzeba;
  • pod płotem bez lilak, kalina japońska i róża stulistna wyraźnie wymagają opieki
  • Tertio – koszenie trawy:
  • koniecznie!!!
  • Quarto – przygotowanie do zimy:

  • okrycie młodych roślin – wisteria!

  • Żywopłot pleciony z wierzby i inne żywe płoty

    Żywopłot wierzbowy nie tylko pięknie wygląda, ale jest łatwy do wykonania i niedrogi.
    Zacznij od tego, że na każdy metr bieżący żywopłotu potrzebujesz 10 witek wierzby. Powinny być one tej samej długości i grubości.
    Najlepiej potrzymać je przez tydzień w wiadrze z woda, aby zaczęły puszczać korzenie.
    Po tygodniu więc tworzysz rowek i co ok. 20 cm sadzisz witki nachylone w jedną stronę. Następnie w połowie odległości między nimi sadzisz kolejne witki, ale nachylone w przeciwną stronę. Po wsadzeniu pierwszej należy ją przepleść z poprzednimi.
    Poniższy rysunek może nie jest piękny, ale daje pojęcie o celu sadzenia witek i sposobie ich splatania:

    Sadzenie plecionego żywopłotu


    Początkowo witki będą się gięły, więc należy je podeprzeć kołkami.
    A potem już tylko podlewać, podlewać, podlewać…
    Nowe pędy boczne lepiej wycinać, zaś szczytowe – splatać.
    I jeszcze raz: podlewać…

    Zakładanie żywopłotów

    Wiosną zaczyna się okres sadzenia roślin w ogrodzie, jak również zakładania żywopłotów. Mamy na to czas do pękania pąków, czyli mniej więcej do końca kwietnia. Ponieważ to inwestycja na lata, równie ważne jak staranny dobór gatunków i przygotowanie podłoża jest samo sadzenie roślin.

    Na wyznaczonym miejscu wytyczamy linię żywopłotu i dołki pod rośliny. Do tego celu posłuży nam taśma miernicza lub zwykły sznur, za pomocą których zaznaczamy środki dołków. Rośliny żywopłotowe możemy sadzić w jednym, dwóch lub nawet trzech rzędach — zależy to od rodzaju roślin, ich wielkości oraz funkcji żywopłotu.
    Jednorzędowo sadzimy zwykle gatunki iglaste i zimozielone, które po rozrośnięciu się utworzą dostatecznie zwartą ścianę zieleni.
    W dwóch rzędach zakładamy żywopłot z gatunków liściastych, umieszczając rośliny z obu rzędów w trójkąt lub kwadrat. Odległości między rzędami powinny być równe odstępom w rzędach.
    Trzy rzędy możemy wytyczyć np. dla żywopłotu obronnego.

    Największą rozstawę w rzędzie stosujemy dla gatunków zimozielonych liściastych oraz iglastych szeroko się rozrastających. Nieco rzadziej sadzimy iglaki rosnące wąsko i drzewa liściaste, a najgęściej krzewy liściaste. Oto kilka przykładów gęstości sadzenia roślin żywopłotowych na jeden metr bieżący:

    • Żywopłot niski (obwódkowy) do 40 cm wysokości z bukszpanu — 6-7 lub nawet 10 roślin, a liczący 40-100 cm z pigwowca japońskiego, berberysu Thunberga i odmiany ‚Atropurpurea’ — 4-5, z bukszpanu — 6-7, z mahonii pospolitej i pigwowca pośredniego — 2-3.
    • Średnio wysoki żywopłot liczący 100-200 cm: cisy pospolity i pośredni — 3-4, grab pospolity — 4-6, modrzewie japoński i europejski — 2-3, żywotnik zachodni odmiana ‚Smaragd’ i ‚Sunkist’ — 3-4.
    • Żywopłot wysoki powyżej 2 metrów: cisy pośredni i pospolity, cyprysik Lawsona ‚Alumii’, cyprysik groszkowy ‚Plumosa’, żywotnik zachodni ‚Spiralis’ — 3-4, buk pospolity — 4-5 roślin.

    W przypadku żywopłotów swobodnych, w których ważną rolę będą pełniły takie cechy dekoracyjności, jak pokrój czy kwitnienie, rośliny sadzimy w rozstawie umożliwiającej im rozwój i osiągnięcie najkorzystniejszego wyglądu. W żadnym wypadku nie mogą rosnąć stłoczone, choć te sąsiadujące ze sobą mogą i powinny wzajemnie się przeplatać i przerastać.
    Zalecany odstęp między nimi to połowa średnicy, jaką gatunek osiągnie po ok. 10 latach uprawy. W każdym przypadku rośliny dobrze rozkrzewione, o dużej ilości bocznych rozgałęzień i mocnym systemie korzeniowym sadzimy nieco rzadziej niż słabsze.

    Zależnie od przyjętej opcji albo wykopujemy dołki pod każdą roślinę osobno (co oszczędza nam pracy), albo na całej długości żywopłotu kopiemy rowek o takiej szerokości i głębokości, by swobodnie mieścił się w nim system korzeniowy sadzonych roślin.
    Drugi sposób jest zalecany dla młodych roślin liściastych z gołymi korzeniami. Linię prostą pomoże nam utrzymać napięta taśma.

    Rośliny sadzimy w równych odstępach. Do przysypania brył korzeniowych używamy spulchnionej ziemi. Aby efektywnie nawodnić sadzone rośliny i uniknąć strat wody, przykrywamy korzenie ziemią mniej więcej do 3/4 głębokości dołka. Teraz lekko ubijamy ziemię i podlewamy obficie, odczekując, aż woda wsiąknie w podłoże. Dopiero potem uzupełniamy ziemię i lekko ubijamy.

    Wokół roślin możemy uformować rodzaj mis (podobnie jak przy sadzeniu pomidorów), w których będzie gromadziła się (a nie spływała na boki) woda przy podlewaniu.
    Aby zapobiec zachwaszczeniu gleby oraz jej przesychaniu, podłoże wokół posadzonych roślin ściółkujemy materiałem organicznym, takim jak kora lub trociny drzew iglastych. Warstwa ściółki powinna wynosić co najmniej 15 cm.

    Sadząc żywopłot w pobliżu granicy posesji, pamiętajmy o zapewnieniu sobie z obu stron dostępu do niego z narzędziami do odchwaszczania i nożycami do cięcia. Pewne odsunięcie go od granicy pozwoli nam ponadto uniknąć zbędnych niesnasek międzysąsiedzkich.


    Żywopłot świerkowy

    Nasz pierwszy świerk - tak wyglądał w maju 2005

    Nasz pierwszy świerk – tak wyglądał w maju 2005


    Postanowiliśmy posadzić szereg świerków na krawędzi ogrodu przylegających do drogi. Nie tylko chodzi tu o poczucie intymności zakłócane przez przechodniów czy przejeżdżających kierowców, ale (nawet bardziej) o ochronę przed pyłem i tumanami kurzu z wiejskiej drogi, wzbijanych latem przez samochody.
    Świerk rośnie u nas dobrze, w okolicznym lesie świerczyna występuje w postaci naturalnej, więc wiemy, że się przyjmie. Wybraliśmy świerk pospolity, bo wiem wolimy naturalne nasadzenia. Ponadto sadzonki tego świerka są najtańsze, co przy planowanych ilościach jest ważne.
    No właśnie – jak zaplanować ilość? Zależy to od wybranego rozstawu sadzonek.
    Jadąc do sklepu, obejrzeliśmy okoliczne ogrody: świerki sadzone są co 1,5-2,5 metra.
    W sieci wyraźnie występują dwie szkoły: sadzenie gęste (co 40-70 cm) i rzadsze (ok. 2 metrów). Obie szkoły, jak to w życiu, mają swoje wady i zalety.
    Rzadsze posadzenie świerków sprawia, że za 7-10 lat będziemy mieć piękną ciemnozieloną ścianę. Długie oczekiwanie na efekt wynagrodzi efekt trwający przez długie lata.
    Gęściej rozmieszczone sadzonki, nawet przez niektórych podcinane (strzyżone), dadzą po 4-6 latach faktyczny żywopłot 2-3 metrowy. Zachodzi jednak obawa, że później zagęszczone sztucznie gałęzie zaczną cierpieć na brak światła i po prostu zbrązowieją i opadną. Pozostaną kikuty z zielonym szczytem. Drzewka będą też bardziej narażone na szkodniki (ochojnik świerkowy!). Efekt więc uzyskamy szybciej, ale krótkotrwały.